„Kurzy móżdżek” – tak mówimy o kimś roztargnionym albo niezbyt rozgarniętym. Sam nieraz to powiedziałem, zanim zacząłem hodować drób na poważnie. Im dłużej jednak obserwuję własne kury, tym mniej jestem przekonany, że ptaki te w ogóle zasłużyły na taką opinię.

Wpisz w wyszukiwarkę „ciekawostki o kurach”, a wyskoczą Ci dziesiątki niemal identycznych list. Kłopot w tym, że część tych „faktów” to mity powtarzane od lat bez weryfikacji u źródła. Przekopałem się więc przez badania naukowe, żeby oddzielić prawdę od plotek. Niektóre rzeczy Cię zaskoczą, inne uspokoją, a przynajmniej jedną popularną „ciekawostkę” będziesz musiał wyrzucić do kosza.

Najliczniejszy kręgowiec lądowy mieszka w Twoim kurniku

Zacznijmy od liczby, która robi wrażenie. Na Ziemi żyje dziś ponad 20 miliardów kur – to więcej niż jakikolwiek inny ptak i więcej niż jakikolwiek inny kręgowiec lądowy na planecie, łącznie z człowiekiem. Tytuł najliczniejszego kręgowca świata w ogóle należy jednak do kogoś zupełnie innego: maleńkiej rybki głębinowej z rodzaju Cyclothone, żyjącej setkami metrów pod powierzchnią oceanu. Jej populację szacuje się nawet na biliardy osobników. Na lądzie jednak żaden kręgowiec nie dorównuje liczebnie kurom. Ludzi jest około 8,3 miliarda, więc kur mamy z grubsza trzykrotnie więcej niż nas.

Skala jest tak ogromna, że drób hodowlany – głównie kury – odpowiada za około 70 procent całkowitej biomasy wszystkich ptaków na Ziemi. Gdybyś zważył wszystkie ptaki świata, dzikie i hodowlane, prawie trzy czwarte tej wagi stanowiłyby zwierzęta z ludzkich gospodarstw.

Kura domowa, gatunek wykazujący zaskakujące zdolności poznawcze, które obalają mit 'kurzego móżdżku’.
GatunekSzacunkowa liczba na świecie
Kuryponad 20 miliardów
Ludzieok. 8,3 miliarda
Bydło1–2 miliardy
Świnieponad 1 miliard
Psyniespełna 1 miliard
Kotyok. 500 milionów

Dwa mity, które powtarza pół internetu

Pierwszy dotyczy pokrewieństwa z dinozaurami. Prawdopodobnie czytałeś już, że kura jest najbliższą żyjącą krewną tyranozaura. To spore uproszczenie, choć historia, która za nim stoi, jest naprawdę ciekawa. W 2003 roku ekipa paleontologa Johna Hornera wydobyła w Montanie kość udową tyranozaura tak dużą, że nie mieściła się do helikoptera – trzeba było ją przełamać. W środku zachowały się szczątki tkanki miękkiej, w tym kolagen, który naukowcy z Harvardu porównali z kolagenem 21 żyjących dziś kręgowców, między innymi kury i strusia. Wynik, opublikowany w 2007 roku w „Science”, potwierdził, że dinozaury są bliżej spokrewnione z ptakami niż ze współczesnymi gadami, takimi jak jaszczurki czy krokodyle – prawdziwa rewolucja w paleontologii. Kura nie zajmuje jednak w tym gronie miejsca szczególnego – trafiła do badania po prostu dlatego, że jej białko było wygodnie dostępne. Każdy inny dzisiejszy ptak, choćby wróbel czy bocian, jest z tyranozaurem spokrewniony tak samo blisko.

Drugi mit dotyczy wieku samego udomowienia. W wielu artykułach wciąż można przeczytać, że kury oswoiliśmy około 8 tysięcy lat temu. Duże badanie archeologiczne opublikowane w 2022 roku w „PNAS” przesunęło tę datę o kilka tysięcy lat – najstarsze niepodważalne szczątki udomowionych kur pochodzą z Tajlandii i mają „zaledwie” około 3,5 tysiąca lat. Do oswojenia dzikich przodków dzisiejszych kur doszło najpewniej dzięki uprawie ryżu – ptaki podkradały ziarno z pól i stopniowo przyzwyczajały się do ludzi. Przez długi czas w ogóle nie trafiały na talerz – uznawano je za zwierzęta święte, grzebano razem z ludźmi, wykorzystywano do walk kogutów. Dopiero ekspansja Cesarstwa Rzymskiego zmieniła je w zwykły dodatek do obiadu.

Kurzy móżdżek? Naukowcy się z tym nie zgadzają

Określenie „kurzy móżdżek” jako synonim głupoty krzywdzi te ptaki bardziej, niż się wydaje. Badacze od lat obalają stereotyp niezbyt rozgarniętego stworzenia, które umie tylko dziobać ziarno. Oto, co faktycznie potrafi kura:

  • Rozumie stałość przedmiotu. Już dwudniowe pisklę wie, że przedmiot schowany za przeszkodą nadal istnieje, mimo że go nie widzi. Ludzkie niemowlęta opanowują tę umiejętność dopiero między piątym a ósmym miesiącem życia.
  • Liczy w podstawowym zakresie. Jednodniowe kurczęta oceniają, w którym miejscu jest więcej elementów, i wybierają większy zbiór.
  • Pamięta twarze. Kura rozpoznaje ponad sto osobników w stadzie, a przy dłuższym kontakcie zapamiętuje też konkretnych ludzi.
  • Okazuje empatię. Badacze z Uniwersytetu w Bristolu zauważyli, że u kwoki, której pisklę odczuwa dyskomfort, rośnie tętno i poziom czujności – to fizjologiczna oznaka współodczuwania.
  • Potrafi się leczyć. Kulejące kury, mające dostęp do dwóch rodzajów paszy, same wybierają tę z dodatkiem leku przeciwbólowego – bez żadnego treningu.

Trudno o lepszy dowód na to, że „kurzy móżdżek” to komplement, a nie obelga.

Kogut w charakterystycznej pozie, wydający jeden z ponad trzydziestu rozpoznanych odgłosów służących do komunikacji w stadzie.

Sekretny język i drabina społeczna kurnika

Kury są zaskakująco gadatliwe. Amerykańscy badacze Nicholas i Elsie Colliasowie z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Los Angeles opisali kiedyś 24 różne odgłosy używane przez te ptaki, a późniejsze prace rozszerzyły ten repertuar do około 30. Osobny dźwięk oznacza zagrożenie z powietrza, inny – drapieżnika na ziemi, jeszcze inny – znalezione jedzenie. Badacze z Macquarie University zauważyli nawet, że koguty dobierają alarm do sytuacji: ostrzegają stado częściej, gdy w pobliżu jest rywal, i wydają dłuższe okrzyki, gdy same są w ukryciu.

Wewnątrz stada obowiązuje ścisła hierarchia, znana jako porządek dziobania. Termin ten ukuł w 1921 roku norweski zoolog Thorleif Schjelderup-Ebbe, który jako sześciolatek zaczął notować zachowania kur z kurnika swojej matki. Zauważył, że ptak niżej w hierarchii jest częściej dziobany przez te wyżej – i tak narodziło się pojęcie, które później weszło do psychologii społecznej i języka biznesu. U kur ostateczna hierarchia ustala się między 10. a 15. tygodniem życia, a stado najlepiej funkcjonuje w grupach liczących 10–20 osobników.

Kury mają też ciekawy sposób na sen – jak wiele innych ptaków, potrafią spać z jednym otwartym okiem. To tak zwany sen jednopółkulowy: jedna półkula mózgu odpoczywa, druga czuwa i obserwuje okolicę pod kątem drapieżników. Najczęściej korzystają z tego ptaki śpiące na brzegu stada.

Dlaczego normalnie kura znosi tylko jedno jajko dziennie

Uformowanie jednego jajka to proces trwający średnio 24–26 godzin: owulacja, potem około 3–4 godziny na otoczenie żółtka białkiem, około 1,5 godziny na błony podskorupowe i najdłuższy etap – około 20 godzin na zbudowanie twardej skorupki. Ponieważ cykl trwa nieco dłużej niż doba, pora znoszenia przesuwa się każdego dnia odrobinę później, aż w końcu wypadnie zbyt późno, by mógł zacząć się kolejny cykl tego samego dnia – i wtedy kura „robi sobie przerwę”. Kolejna owulacja normalnie następuje dopiero 30–60 minut po zniesieniu poprzedniego jajka.

Ale zdarza się inaczej – i jest na to badanie

W 2018 roku na łamach „Poultry Science” (branżowego, recenzowanego czasopisma naukowego poświęconego drobiarstwu) ukazała się praca Navary i Wrobel pod tytułem Frequent double ovipositions in two flocks of laying hens. Autorzy przez dwa tygodnie obserwowali dwa stada kur nieśnych rasy Hy-Line W36 i stwierdzili, że aż 13% kur przynajmniej raz zniosło dwa w pełni uformowane, osobne jajka w ciągu jednego dnia – a odstęp między nimi wynosił zaledwie około 2,5 godziny. To był na tyle nieoczekiwany wynik, że – jak zauważa prof. Piotr Tryjanowski, który komentował te badania – środowisko ornitologów i fizjologów drobiu uznało, że trzeba będzie zweryfikować wiedzę podręcznikową.

To coś innego niż podwójne żółtko

Warto rozróżnić te dwa zjawiska, bo łatwo je pomylić:

  • Jajo z dwoma żółtkami – to JEDNO jajo (jedna skorupka) z dwoma żółtkami w środku. Powstaje, gdy z jajnika uwolnią się dwie komórki jajowe blisko siebie w czasie i obie trafią do tego samego „pociągu” przez jajowód. To stosunkowo częste u młodych niosek, których cykl jajnika nie jest jeszcze dobrze zsynchronizowany.
  • Dwa jajka jednego dnia – to DWA osobne, kompletne jajka, każde z własną skorupką, zniesione w krótkim odstępie. To rzadsze i mniej zbadane zjawisko.

Naukowcy nie mają jeszcze pewności, co dokładnie za tym stoi – najbardziej prawdopodobnym wyjaśnieniem jest wieloletnia selekcja hodowlana w kierunku wysokiej nieśności, która mogła „przesunąć” fizjologię niektórych kur. Nie wiadomo też, jak taka podwójna produkcja odbija się na zdrowiu i dobrostanie ptaka – to temat otwarty.

Grupa kur niosących, ilustrująca ich ścisłą hierarchię społeczną, znaną jako 'porządek dziobania’.

Garść dodatkowych ciekawostek

Na koniec kilka faktów, które nie zmieściły się gdzie indziej, a szkoda byłoby je pominąć:

  1. Rasa Ayam Cemani z Indonezji ma czarne pióra, skórę, a nawet kości i wnętrzności – winna jest mutacja genetyczna zwana fibromelanozą. Wbrew pozorom znosi jajka zupełnie zwyczajne, w jasnokremowym kolorze.
  2. Kury widzą w ultrafiolecie – ich oczy wychwytują barwy, których ludzkie oko nigdy nie zarejestruje.
  3. Jajko z dwoma żółtkami to nie osobna rasa, tylko efekt zaburzonej owulacji. Zdarza się to nawet zdrowym, młodym nioskom.
  4. Kury są wszystkożerne – oprócz ziaren i owadów potrafią złapać mysz albo jaszczurkę, jeśli tylko nadarzy się okazja.
  5. Kwoka „rozmawia” z pisklętami, zanim jeszcze się wyklują – wydaje charakterystyczne dźwięki, na które pisklęta odpowiadają z wnętrza jajka.

Następnym razem, gdy ktoś rzuci w Twoją stronę „kurzy móżdżek”, spokojnie uznaj to za komplement. A jaki mit o kurach słyszysz najczęściej? Podziel się w komentarzach – może to będzie temat na kolejny artykuł!